Polskę od Samoa dzieli ponad 22 tysiące kilometrów. Dużo, prawda? Jednak na taką właśnie wyprawę w odległe kraje zdecydowała się Martyna Wojciechowska. W swojej książce przedstawia jak wygląda życie w tak odległym kraju. Kraj ten leży w Oceanii, pomiędzy Hawajami a Nową Zelandią. Jest to prawdziwy raj na ziemi.

Owoce można tu zrywać prosto z drzew. Można spać pod gołym niebem na plaży i można do woli kąpać się w ciepłym oceanie. Na Samoa nikt się nigdy nie spieszy. Wszystko ma swój niespieszny rytm. Państwo to może poszczycić się najmniejszym na świecie odsetkiem przestępstw i najmniejsza liczbą wypadków samochodowych. Ludzie są szczęśliwi więc nie popełniają przestępstw. Ot i cała historia. Każdy w tym kraju może zostać kim tylko chce. Dlatego to właśnie na tej wyspie żyją fa`afafine – mężczyźni o duszach kobiet. Świat zachodni nie rozumie tej kultury, więc mówią o nich trzecia płeć.

Nowością w przypadku tej książki jest to, że jej głównymi bohaterami są mężczyźni, a nie jak do tej pory kobiety. Choć nie do końca, ponieważ Wojciechowska opowiada o mężczyznach, którzy mają kobiece dusze. Proporcja poniekąd została więc zachowana. Zdecydowanie jest to niezwykle zjawisko, co do którego kraje Zachodnie podchodzą z bardzo dużą rezerwą. Tak naprawdę nie wiedzą, jak mają się do tego ustosunkować. Uderza tutaj prawdziwa odmienność kulturowa, którą jednak dzięki Matynie Wojciechowskiej możemy poznać i spróbować zrozumieć. Bez dwóch zdań, opowieść jest bardzo ciekawa i pokazuje całkowicie odmienną kulturę.