Od kilku lat w londyńskim sądzie toczy się sprawa pomiędzy członkami rodziny Jarndyce. Są w nią zaangażowane całe rodziny. Wciąż odwlekające się zakończenie procesu wielu doprowadza do bankructwa i upadku. John Jarndyce, filantrop postanawia nie dopuścić do tego, aby proces zabrał mu życie, o jakim marzył. Przyjmuje na wychowanie dwójkę dzieci Adę Claire i Richarda Carstonea, do opieki nad którymi zatrudnia młodą Esther Summerson. Kobieta dorastała w biedzie nieświadoma swojego pochodzenia. Jedną z osób zaangażowanych w sprawę Jarndyców, jest Lady Dedlock, której adwokat odkrywa, że jego pracodawczyni miała kiedyś romans, z którego ma córkę: Esther.

 

Książkę czyta się z dużą przyjemnością. Choć ilość stron robi wrażenie, na pewno nie będziemy się nudzili podczas tej lektury. Dickens wprowadza do powieści wiele postaci. Każda z nich jest jednak inna, różnorodna. I na pewno żadna z nich nie jest banalna. Każda z tych osób ma własny charakter, zalety, słabości i maniery. Pełne wyobrażenie postaci odmalowuje się na kolejnych stronach powieści, co jest niezwykle ciekawe. Jedynym niedosytem jest to, że czasem chciałoby się poznać jeszcze więcej historii związanych z daną postacią. A tu nagle powieść się kończy. Zresztą jak każda. Na pewno wraz z Dickensem można spędzić wiele niesamowitych i przyjemnych chwil. Warto więc sięgnął po „Samotnię”, która na pewno zadba o to, że nie będziemy czuli się samotni. Jest to właśnie magia tej książki. Warto dać się jej owładnąć. Dzięki temu, będziemy w stanie wkroczyć w całkiem inny świat.