Santa Olivia” to powieść nietypowa, bardzo intrygująca, którą trudno jest przypisać do jednego gatunku.

Akcja powieści rozgrywa się w zapomnianym przez Boga miasteczku Santa Olivia. Znajduje się ono w specjalnie wyznaczonej strefie buforowej pomiędzy Meksykiem a Stanami Zjednoczonymi. Mieszkańcy nie mają żadnego kontaktu ze światem zewnętrznym. Nie mogą nigdzie wyjeżdżać, nikt też nie może do Santa Olivia przybyć. Jedynymi osobami jakby z zewnątrz są wojskowi z bazy znajdującej się nieopodal.

Pewnego dnia jednak do miasteczka trafia tajemniczy człowiek – Martin. Jest on zbiegiem z ośrodka naukowego zajmującego się genetyką. Posiada niepowtarzalne zdolności, które sprawiają, że jest on tak naprawdę doskonałą bronią. Ma nadnaturalną siłę i zupełnie nie odczuwa strachu. Martin poznaje mieszkankę miasteczka – Carmen i zakochuje się w niej. Po jakimś czasie musi jednak zniknąć. Kobieta zostaje sama z dzieckiem Martina pod sercem. Wkrótce rodzi się córka obojga – Loup, która po ojcu odziedziczyła nadnaturalne siły. To właśnie ta dziewczyna staje się główną bohaterką książki.

Loup ukrywa swoje moce. Kiedy jednak jej brat zostaje zabity w niejasnych okolicznościach, dziewczyna w przebraniu patronki miasteczka zaczyna się mścić.

Santa Olivia” to powieść, która nie ma tak naprawdę jednego tematu. Mówi natomiast o wielu motywach: o manipulacji ludźmi, o kłamstwach i przemocy, także o zniewoleniu. Ludzie w małej społeczności zamknięci w nienaturalny sposób, karmieni kłamstwami przyzwyczajają się nawet do takich okoliczności i uczą się z nimi żyć.

To także powieść o głębokiej przyjaźni, o miłości. Ciekawostką jest na pewno wątek homoseksualny, który jednak opisany został przez autorkę w bardzo naturalny sposób.

Świetnie do tej trudnej fabuły i nieprzyjemnego klimatu miasteczka pasuje natomiast język powieści. Zdania są krótkie, pozbawione emocji. Brak tu także barwnych opisów. Autorka wiele pozostawiła dla wyobraźni czytelników. To wszystko tworzy obraz bardzo interesujący i intrygujący.