Główna bohaterka książki, czyli Melania ma 33 lata.

Jest biologiem i prowadzi badania nad lekiem mającym wyleczyć białaczkę. Melania jest też córką, która nie spełniła oczekiwań swojej matki, o czym ta przypomina jej na każdym kroku. Jest atrakcyjna. Wielu mężczyzn zwraca na nią uwagę. Tkwi w niej jednak tajemnica, która sprawia, że do tej pory nie znalazła szczęścia i żyje samotnie. Nagle, jednak wszystko w jej życiu się zmienia. Postanawia wyjść za mąż.

Książka jest bardzo krótka, co jest niewątpliwą zaletą tego tytułu. Wszystkie tematy, jakie zostały przedstawione w książce zostały potraktowane trochę po macoszemu. Może właśnie dlatego, że książka była za krótka i autorce nie udało się wydobyć tego, co chciała przekazać? Ale z drugiej strony, gdyby była dłuższa, może historia zbyt mocno by się rozwlekła i spowodowała, że książka stałaby się dużo bardziej nudna. Bardzo dużo jest w tej książce nierealnych sytuacji, takich jak na przykład porwanie koleżanki głównej bohaterki przez kosmitów, czy przedstawianie urojonych mężczyzn. Na pewno jest to bardzo dziwna opowieść, której nie należy odbierać zbyt dosłownie. Trzeba patrzeć na przedstawiane tam historie z przymrużeniem oka. Jest to chyba klucz do tego, aby nie zniechęcić się ani do twórczości Kofty, ani do samej książki. Książka ma w sobie bardzo dużo chaosu, którego nie udało się ujarzmić Kofcie. Trzeba więc przygotować się na plątaninę faktów, różnych sytuacji i niejasnych sytuacji. Na pewno nie jest to łatwa do czytania książka.