Kerstin Gier zdobyła ogromną popularność głównie dzięki słynnej „Trylogii Czasu”. Kolejna seria „Silver” to także wciągające powieści młodzieżowe z gatunku fantasy.


Liv Silver wraz z siostrą i mamą przeprowadza się do Londynu. Tu zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Zaczyna się od bardzo specyficznych snów, w których pojawia się np. niania z tasakiem w schowku. W snach dziewczyny pojawiają się także tajemnicze zielone drzwi z klamką w kształcie jaszczurki. Liv spotyka także czterech chłopaków znanych jej ze szkoły. Pojawia się cmentarz, tajemnicze rytuały, masa haseł i zagadek oraz z pozoru zwyczajna księga snów. Sny jak to sny – są zwykle trudne do wytłumaczenia. Dziwne jest jednak to, że za każdym razem, gdy Liv spotyka w szkole tych czterech chłopaków, oni wiedzą o niej coraz więcej. Wygląda to tak, jakby oni wszyscy śnili to samo, jakby naprawdę się w tych snach spotykali.


„Silver. Pierwsza księga snów” to bardzo wciągająca książka przygodowa z wyraźnym wątkiem fantasy. Powieść skierowana jest raczej do młodszej grupy nastolatków. Spokojnie sobie z nią poradzą nawet nieco starsze dzieci. Powieść jest pełna uroku, bardzo czarująca, obfitująca w zabawne, a czasem straszne przygody. Ogromną sympatię wzbudzają praktycznie wszyscy bohaterowie, a ci, których być może polubić będzie trudno, na pewno powodują chociażby niemałe zaciekawienie.


Powieść napisana jest bardzo lekko i tak też się ją czyta. Jest w niej masa humoru, dobrej zabawy, ale i tajemniczości. Autorka posługuje się naprawdę przyjemnym językiem. Na drugą część serii czeka się z niecierpliwością.