Siostry” to lekka, pełna humoru powieść w sam raz na wolny wieczór. Wciąga, czyta się ją szybko, a jednocześnie nie jest nazbyt banalna.

Tytułowe siostry to Maggie i Rose. Są zupełnymi przeciwieństwami. Maggie jest lekkoduchem. Największą uwagę przykłada do wyglądu zewnętrznego. Marzy o karierze w show-biznesie. Wiedzie jej się bardzo różnie. Ciągle zmienia miejsce pracy, a po ostatnim zwolnieniu jest zmuszona opuścić mieszkanie. Udaje się po pomoc do siostry – Rose. Jej do lekkoducha daleko. Jest inteligentna, wykształcona. Skończyła świetne studia, pracuje w dużej firmie, gdzie jest prawnikiem.

Siostry są bardzo różne, ale łączy je kilka rzeczy. Obie mają sobą bardzo trudne dzieciństwo i obie tak samo nienawidzą macochy.

Siostry” to niezbyt wymagająca lektura, której tematem jest prosta, ale i równie przyjemna historia. Nie można pod żadnym pozorem nazwać tej książki głupiutką. Bohaterki są bardzo prawdziwe. Jak to często siostry, nie przepadają za sobą, nie zgadzają się ze sobą, ale muszą się tolerować. Wspólne trudne wspomnienia nieco przybliżają obie kobiety. Mimo wszelkich niesnasek obie są w stanie sobie pomóc, jeśli zajdzie taka potrzeba.

W historii oprócz tytułowych sióstr pojawia się także zła Macocha oraz dobra wróżka, jaką tu jest babcia. Nietrudno zatem o całkiem pozytywne i przyjemne skojarzenia z baśnią dla dorosłych.

Powieść pisana jest lekkim, często bardzo humorystycznym językiem. Jest tu mnóstwo i takiego wesołego humoru, i śmiechu przez łzy – jak to w życiu. Jest lekko, ale autorka potrafi w tej historii poruszyć także poważniejsze problemy, takie jak siostrzana miłość, więzi rodzinne, ale i trudne, bolesne dzieciństwo.