Siostrzyca” to powieść, która spodoba się przede wszystkim fanom literatury gotyckiej, ponieważ do tego nurtu autor bardzo chętnie i umiejętnie nawiązuje. Książka napisana jest bardzo ciekawym językiem. Jest niesamowicie intrygująca i wciągająca.

Narratorką i jednocześnie główną bohaterką powieści jest dwunastoletnia Florencia. To pod wieloma względami niezwykła dziewczynka. Mieszka w pięknym, gotyckim dworze wraz z ekscentrycznym wujem i przyrodnim braciszkiem Gilesem. Wuj dziewczynki zakazał jej edukacji i zabronił dostępu do ogromnej biblioteki, która to dla Florencii jest miejscem niezwykle interesującym. Znajduje ona jednak swoje sposoby na to, aby móc czytać książki. Do dworu przybywa guwernantka głównie do opieki i nauki Gilesa. Niedługo po przybyciu kobieta ginie w wyniku tragicznego wypadku. Na jej miejsce przychodzi dziwna i tajemnicza panna Taylor.

W domu i wokół małego Gilesa dzieją się dziwne rzeczy. Poznajemy je z punktu widzenia Florencii. Wyraźnie widać przede wszystkim jej troskę o braciszka. Przerażają jej koszmary z dzieciństwa i to, co opisuje jako narratorka opowieści. Kim jest tajemnicza postać pojawiająca się w lustrze i jakie właściwie tajemnice skrywa nowa guwernantka?

Siostrzyca” to powieść pełna pytań i niedomówień. Nawet po jej przeczytaniu nie znamy odpowiedzi na wszystkie z pytań, a wielu rzeczy trzeba się po prostu domyślić. Wraz z mroczną scenerią dworu oraz umiejętnym stopniowaniu napięcia tworzy to idealną powieść w gotyckim stylu.

Na uwagę zasługuje język powieści. Ponieważ narratorką jest egzaltowana, bardzo wrażliwa dwunastolatka, to całą opowieść otrzymujemy opisaną właśnie jej językiem. Dziewczynka tworzy mnóstwo neologizmów, których obecność wcale nie umniejsza kunsztowi literackiemu autora. W tym wypadku na pewno na dużą pochwałę zasługuje tłumacz, który otrzymał wcale niełatwe zadanie.