Skaza” to ciekawa powieść z pogranicza romansu i psychologii. Na jej podstawie powstał film, gdzie główne role zagrali Juliette Binoche i Jeremy Irons.

Stephen Fleming to dorosły człowiek z dużym bagażem doświadczeń. Jest szanowanym lekarzem z zadatkami i szansami na równie przyzwoitą karierę polityczną. Ma dwoje już dorosłych dzieci oraz piękną, wspaniałą żonę. Nie brak mu pieniędzy. Prowadzi bardzo komfortowe życie, któremu jednak czegoś brak. Stephen czuje, że w tym idealnym wręcz świecie, jaki wokół siebie przez tyle lat budował, brakuje jakieś smaczku, czegoś, co by porwało. Kiedy jego syn przyprowadza do domu nową dziewczynę, Annę Barton, coś w życiu Stephen się zmienia.


Anna Barton jest inna niż wszystkie dotychczasowe dziewczyny Martyna. Jest w niej coś tajemniczego, dziwnego, a jednocześnie bardzo przyciągającego. To „coś” musi być bardzo silne, bo nawet tak uporządkowany, porządny facet jak Stephen Fleming daje się ponieść emocjom. Nie zważając na nic, na całe jego życie, na to, że wszystko może w jednej chwili legnąć w gruzach, wdaje się w romans z narzeczoną syna.

Skaza” to powieść o obsesji, o rozrywającej człowieka pasji, o emocjach tak silnych, że są w stanie pokierować ludzkie kroki nawet na te najbardziej niebezpieczne ścieżki.
Autorka powieści posługuje się bardzo poetyckim językiem, który doskonale pasuje do samej historii. Jest to pod wieloma względami powieść dość specyficzna, którą wiele osób ocenia bardzo różnie.


Mimo tej poetyczności historia zawarta w „Skazie” jest dość realistyczna. Główny bohater to starszy, ustatkowany mężczyzna, któremu w życiu potrzeba mocniejszych wrażeń. Anna Barton natomiast to klasyczna femme fatale. Owija sobie Stephena wokół palca, dyryguje nim bardzo skutecznie. Jest zmysłowa i tajemnicza. Wiemy o niej tylko tyle, ile sama na to pozwoli. Jednocześnie łatwo się domyślić, że w życiu Anny kryje się coś tragicznego, jakiś smutek.