Świat finansjery” to stworzona przez genialnego autora satyra na ekonomię, finanse i rachunkowość.

Znany z „Piekła pocztowego” Moist von Lipwig dostaje propozycję nie do odrzucenia. Były oszust zostaje zarządcą Królewskiej Mennicy w Ankh-Morpork i sąsiadującej z nią bankiem. Wydawałoby się, że to posada do końca życia, „ciepła posadka” jak to mówią. Von Lipwig nie spodziewał się jednak, że to „do końca życia” w obecnej sytuacji może oznaczać wcale nie tak długo.

Na nowego zarządcę czyha mnóstwo niebezpieczeństw. I Gildia Skrytobójców, i wielu innych osobistości pragnie widzieć Moista von Lipwiga martwym. Musi on bez ustanku mieć się na baczności. Jednocześnie musi postawić na nogi Królewską Mennicę, która przynosi straty. Nie może także zapominać o codziennym wyprowadzaniu na spacer Pana Marudy – mopsa i zarazem Prezesa Banku.

Świat finansjery’ jest książką niesamowicie zabawną, przy której można się przednio bawić. Książka ta jest kontynuacją „Piekła pocztowego” i trzeba przyznać, że udała się autorowi znacznie lepiej. Moist von Lipwig to postać niezwykle barwna, wyrazista. Niemniej ważna jest stanowcza i absolutnie wyjątkowa Adora Dearheart.

Jak uda się reforma finansów państwowych przeprowadzona przez dawnego oszusta, który wciąż obawia się tego, iż ktoś pozna jego przeszłość?

W części tej spotykamy także dobrze znane z innych opowieści Świata Dysku osoby. Nie mogło zapragnąć Śmierci, kaprala Noobsa czy Gardło Sobie Podrzynam Dibblera. Nie brakuje także słynnego pratchettowskiego humoru, inteligentnej satyry, dowcipnych gierek słownych. To wszystko daje tak wspaniałą mieszkankę, że wprost trudno się od tej książki oderwać.