Świat marzeń zakupoholiczki” to lekka książka w sam raz na wolny wieczór czy dłuższą podróż. Prosty język bardzo dobrze pasuje do kobiecej tematyki i dość banalnej historii.

Rebeka Blomwood jest trzydziestoletnią dziennikarką. Pracuje w redakcji magazynu „Korzystne Lokaty”, gdzie pisze artykuły na temat rozsądnego wydawania pieniędzy. Kobieta w pracy występuje w roli ekspertki od gospodarności, zajmuje się skomplikowaną tematyką. Mimo to branży tej nie znosi, a praca nie sprawia jej żadnej przyjemności. Co więcej, kobieta nie potrafi swoich własnych rad przełożyć na życie codzienne.

Rebeka jest zakupoholiczką. Kupuje nowe ubrania najlepszych marek bez opamiętania. Tak jak pełna jest jej szafa, tak puste jest jej konto. Rebeka zaczyna mieć problemy. Banki wysyłają kolejne monity, ma ogromne długi, grozi jej egzekucja komornicza. Bohaterka próbuje odroczyć spłaty, wymyśla kolejne kłamstwa. Wprowadza nawet plan oszczędnościowy. Próbuje sobie dorobić, ale każdy z jej kroków kończy się zupełną porażką. W końcu zupełnie załamana Rebeka postanawia uciec i schronić się przed całym tym „złym” światem. Wyjeżdża więc do swoich rodziców. Tam jej życie zaczyna się zmieniać. Kobieta trafia na trop afery finansowej w dużej firmie ubezpieczeniowej. W jaki sposób wpłynie to na jej los?

Bohaterka podejmuje mnóstwo nieodpowiedzialnych decyzji. Jest osobą bardzo nieroztropną, można powiedzieć, że głupiutką. Mimo to w jakiś sposób zyskuje sympatię czytelników.

Świat marzeń zakupoholiczki” to książka przede wszystkim lekka, która ma dostarczyć rozrywki i przyjemności. Brak w niej jakiegoś większego morału. Można jedynie sobie nieco bardziej zdać sprawę z tego, jak strasznym nałogiem jest zakupoholizm.