Leigh Bardugo stworzyła wspaniały, fantastyczny świat, dzięki któremu jej „Szóstka Wron” stała się niezwykle popularną powieścią trafiającą nie tylko do młodzieży, ale i dorosłych czytelników.


Zwyczajne życie ludzi zamieszkujących wyspę Krech zmienia się wraz z pojawieniem się nowego narkotyku o nazwie „jurda parem”. Substancja ta jest śmiertelnie niebezpieczna dla zwyczajnych ludzi, ale zupełnie inaczej wpływa na Grisze, czyli żołnierzy Ravki. Narkotyk znacznie zwiększa ich magiczne moce, ale w również uzależnia, co w konsekwencji prowadzi do śmierci. Grisza pod wpływem narkotyku zaczynają stwarzać niebezpieczeństwo. W związku z tym, aby zapobiec dalszemu rozwojowi wypadków, władze miasta udają się do największego oszusta i złodzieja w mieście – Kaza Brekkera. Oferują mu ogromne pieniądze, wprost niewyobrażalny majątek w zamian za wykonanie praktycznie niewykonalnej, samobójczej misji. Ma on uwolnić twórcę narkotyku z niezdobytego wcześniej więzienia, Lodowego Dworu. Kaz potrzebuje wspólników – równie sprytnych, bezwzględnych i niebezpiecznych. Wybiera sześciu najgorszych, nastoletnich wyrzutków. W taki sposób powstaje drużyna wyjątkowa, bardzo groźna i na pewno niezapomniana.


Najstarszy członek szóstki Wron, tej groźnej drużyny ma zaledwie 18 lat. Mimo to nie można odczuć, że są to ludzie młodzi czy niedojrzali – wręcz przeciwnie. Autorce udało się wpleść historie poszczególnych bohaterów w fabułę. Zrobiła to bardzo umiejętnie. Opowieści te nie odciągają od głównego wątku, są spójne i jednakowo ciekawe.

„Szóstka Wron” to powieść odstająca od pozostałych powieści młodzieżowych. Na pierwszym miejscu jest tu akcja, skonstruowany, misterny świat. Brak natomiast trójkąta miłosnego, który niejednokrotnie zabił nawet całkiem ciekawą fabułę. Trudno się w przypadku dzieła Leigh Bardugo czegokolwiek przyczepić. Tę książkę trzeba po prostu przeczytać.