Richard i Diane są w sobie szaleńczo zakochani i planują się pobrać.

Choć może nie warto przesadzać z tym szaleństwem. Być może nawet do samego ślubu również nie dojdzie. Tak naprawdę obydwie myślą o rozstaniu, tylko boją się do tego przyznać. Sami nie wiedzą czego chcą. Błyskotliwy dramat pokazuje rozterki dwóch zakochanych w sobie osób, które tak naprawdę nie mogą zdecydować się na to, czego tak naprawdę chcą. Ukazane zostały tu mechanizmy manipulacji. Schmitt pokazuje, że bardzo trudno odróżnić od siebie dwa najsilniejsze uczucia, czyli miłość i nienawiść. Mówi również o tym, że każdy z nas nosi maski. Miłość jest w końcu nieustanną grą.

Diane jest młodą kobietą, która popełniła w życiu wiele błędów, do których nie potrafiła się przyznać. Poprzez swoją przeszłość powoli rujnuje życie mężczyzny, którego kocha. W efekcie zostaje sama z własną goryczą i przeszłością. Niektórzy ludzie po prostu przez swój upór i dumę rujnują wszystko, co mieli w życiu najcenniejszego. Książka ma w sobie nutkę magii. Nie można się od niej oderwać, a opowiadana historia jest wciągająca. Opowiadane historie są wyjątkowe i niepowtarzalne.

Zdecydowanie na tę książkę warto zwrócić uwagę. W pewnym momencie można się nawet wzruszyć. Świadczy to o niezwykłym talencie Schmitta, który potrafi wykrzesać z człowieka najbardziej skrajne emocje. Zdecydowanie warto po tę książkę sięgnąć. Na pewno nie będzie się tego żałowało, ponieważ jest to pozycja wyjątkowa i wciągająca, od której trudno będzie się oderwać czytającemu.