„Turkusowe szale” to powieść sensacyjna, której fabuła została skonstruowana na rzeczywistych wspomnieniach i dokumentach oraz wydarzeniach związanych z Dywizjonem 307.

Polacy patrolowali brytyjskie niebo po zmroku. Za dnia zmagali się natomiast z szeregiem problemów, takich jak na przykład aklimatyzacja i powstrzymywanie samolotów, a także z brakiem znajomości języka angielskiego, co uniemożliwiało swobodne porozumiewanie się z Brytyjczykami. Pomimo tego, Polacy niczego bardziej nie pragną jak wzbić się w przestworza i walczyć z wrogiem. RAF jednak nie pali się do tego, by dać im szansę. Podczas gdy koledzy strącają niemieckie messerschmitty i dorniery, Lwowskie Puchacze siedzą bezczynnie, zaś ich szeregi topnieją. Jeden z Polaków bierze sprawy w swoje ręce. Wkrótce potem dywizjon 307 zostaje rzucony w wir wojny.

Najnowsza powieść Remigiusza Mroza jest powieścią wojenna, jednak napisaną w lekkim stylu. Jej akcja, a także nietuzinkowi bohaterowie zaciekają niejednego czytelnika. Autorowi po raz kolejny udało się stworzyć sensacyjno-przygodową książkę, która przesiąknięta jest wojennym klimatem. Przedstawiony zostaje w niej szeroki kontekst historyczny. Warta akcja, namiętność, zdrada, humor – wszystko to można odnaleźć w „Turkusowych szalach”. Zdecydowanie nie należy obawiać się, że książkę będzie się czytało z dużą trudnością ze względu na lotnicze słownictwo. Na pewno nie należy się tego obawiać, ponieważ Mróz prowadzi swojego czytelnika za rękę i wszystko mu tłumaczy. Nie będziemy zawiedzeni, jeżeli sięgniemy po tę pozycję.