Tylko jedno spojrzenie” to porywający thriller, który na pewno zachęci do dalszej lektury powieści mistrza thrillera, jakim jest Harlan Coben.


Grace Lawson wiedzie prawie idylliczne życie. Jest szczęśliwą żoną i matką. Czuje, że nic więcej już jej nie potrzeba. Jednego dnia całe to szczęście zostaje jednak przekreślone.
Wśród odebranych od fotografa zdjęć Grace znajduje starą odbitkę, na której zauważa swojego męża. Obok niego widać jakąś dziewczynę, której twarz jest zupełnie zamazana. Zdezorientowana Grace pyta męża o to zdjęcie. On wyraźnie się denerwuje, ale zaprzecza, jakoby to on był na fotografii. Chwilę później gdzieś telefonuje, następnie wychodzi z domu, by już nie wrócić. Grace postanawia odszukać swojego męża. Okazuje się, że został on uprowadzony przez nieznanych porywaczy. W tym samym czasie ktoś grozi dzieciom bohaterki. Kobieta nie wie, co o tym wszystkim myśleć. Traci zaufanie do wszystkich swoich bliskich, dotychczasowych przyjaciół i znajomych. Nie wie, czy mówią oni prawdę, czy czegoś przed nią nie ukrywają. Powoli Grace dociera do tego, że źródeł obecnych wydarzeń powinna szukać w wydarzeniach sprzed wielu lat, kiedy to cudem tylko wyszła cało ze strzelaniny na koncercie rockowym.


Jak zwykle Harlan Coben stworzył porywający i wciągający od pierwszych stron thriller. Bohaterką jest kobieta, której stabilne życie w ciągu kilku chwil odmieniło się zupełnie. Sama musi stawić czoła przeciwnościom losu, bo nie wie, komu może ufać. Musi znaleźć w sobie wystarczająco dużo siły. To bardzo ciekawy thriller, w którym żadne słowo, żadna strona czy rozdział nie są zbędne. Autor unika dłużyzn, pisze konkretnie i zawsze interesująco.