W krainie kota” to kolejna pozycja z gatunku polskiego fantasy. Książka ta skierowana jest przede wszystkim do młodzieży.

Ewa jest w czwartym miesiącu ciąży. Pewnego dnia będąc w ogrodzie, zjada dziwny korzeń. Zrobiła to pod wpływem impulsu, niewiele w zasadzie myśląc i bardzo szybko o tym zapomniała. Po kilka miesiącach rodzi się synek Ewy. Jonyk miał być Jankiem, ale na skutek nietrzeźwego stanu urzędnika tradycyjne polskie imię zmieniło nieco brzmienie. Jonyk ma włosy we wściekle marchewkowym kolorze, jedno oko niebieskie, a drugie zielone. Wygląda co najmniej dziwnie, ale nie wygląd jest w tym dziecku najdziwniejszy. Po trzynastu dniach życia Jonyk przekazuje swojej mamie pełnymi zdaniami, że muszą szybko biec i uratować kota tonącego w beczce z deszczówką! Kota udaje się uratować. Jest on równie dziwny co mały Jonyk, ponieważ posiada oczy w tak samo dwóch różnych kolorach. Kot otrzymuje imię Kotyk. Okazuje się, że jest on nie tylko odmienny zewnętrznie. To magiczna istota, która szybko przenosi Ewę i jej synka do fantastycznej Krainy Kota, gdzie dzieją się rzeczy niestworzone.

W krainie kota” to przede wszystkim wspaniała, pełna ciepła przygoda. Magia jest tutaj wszechobecna. Magiczne są oczywiste postaci, jakie można znaleźć w świecie TAM. Magiczne są jednak osoby i wydarzenia z pozoru proste i banalne.

W książce Doroty Terakowskiej każdy znajdzie coś dla siebie. Tak dla nastolatków, jak i ich rodziców będzie to przyjemna przygoda. Powieść pozwala na zupełne oderwanie się od rzeczywistości. Skradnie kilka wieczornych czy popołudniowych godzin. I na pewno będzie to czas bardzo relaksujący.