Martyna Wojciechowska pokazuje Wenezuelę z całkiem innej perspektywy.

Nie jest to jedynie świat, w którym mieszkają najpiękniejsze kobiety. Nie jest to również tylko kraj, w którym bez żadnych problemów można wykonać lifting, botoks i wszelkie inne zabiegi upiększające. Wystarczy wyjechać za Caracas, aby znaleźć się na tajemniczych płaskowyżach Tepui. Znajduje się tam formacje uważane za najstarsze na Ziemi. Niektórzy wierzą, że wciąż żyją tam dinozaury. Znajduje się tam również najwyższy wodospad świata, Salto Angel.

Wenezuela została przedstawiona przez pryzmat kobiet, które tam mieszkają. Znajdują się w tej książce najważniejsze informacje o kraju, a także praktyczne wskazówki, jak go zwiedzać. Przedstawione zostały miejsca, które powinniśmy zwiedzić wybierając się do Wenezueli. No i oczywiście poznajemy mieszkanki Wenezueli, których najważniejszym aspektem życia są operacje plastyczne. Nie potrafią już bez nich żyć. Dyscypliną narodową są tu konkursy piękności. Powstały nawet specjalne szkoły dla miss, w których dziewczyny od najmłodszych lat uczą się tego, jak wygrywać konkursy piękności. Kult piękna jest tu na naprawdę wysokim poziomie. Nie ma więc co dziwić się, że panie z tego kraju zdobyły do tej pory aż 22 tytuły Miss w różnych konkursach piękności.

Książkę czyta się bardzo dobrze. Jest lekka. Poruszana problematyka wzbudza zainteresowanie czytelnika. Zdecydowanie warto tę książkę przeczytać. Można będzie zobaczyć, jak żyje się kobietom w Wenezueli, kraju równie pięknym co tajemniczym.