Do miasteczka postanowiła zawitać Jula Mrakówna ze swoim katolickim narzeczonym.

Akcja toczy się w postalinowskich czasach lat 50. na luterańskim Śląsku Cieszyńskim. Wiele zagadek czeka do odkrycia. Kto zdecyduje się przenocować Julę. Na pewno nie będzie to jej ojciec pastor Mrak. Dawkująca sekrety powieść trzyma w napięciu do samego końca i zapewnia czytelnikowi wiele wspaniałych chwil poświęconych na lekturze. Pilch zagląda zarówno do domów, jak i do myśli swoich bohaterów. Dowiadujemy się, że tak naprawdę człowiek sam sobie zagraża. Z charakterystycznym dla siebie humor, pilch snuje opowieści o mieszkańcach Śląska. Pojawiają się tu pytania o sen życia, śmierć, Boga, miłość i cierpienie. Aura demonów i tajemniczości unosi się nad całą powieścią. Wiele jest tutaj również scen zabawnych. W związku z tym, możemy liczyć na zdecydowaną poprawę humoru.

Pilch pisze w sposób specyficzny, opowiada, gawędzi, wydaje się mówić z pamięci. Jego bohaterowie są żywymi postaciami, z krwi i kości. Dzięki temu, poniekąd możemy się z nimi utożsamiać i odnaleźć w nich cząstkę siebie. Na pewno nie będziemy mogli narzekać na nudę czytając tę książkę, która pod wieloma względami nas zachwyci i sprawi, że będziemy po nią sięgali z wielką przyjemnością. Nie można będzie się wręcz od niej oderwać. Na pewno jest to pozycja obowiązkowa dla wszystkich tych osób, które uwielbiają Pilcha i jego twórczość. Tym razem na pewno się nie zawiodą i spędzą kilka godzin na czytaniu bardzo dobrej książki, która wciąga.