Więzień nieba” to trzecia część cyklu o Cmentarzu Zapomnianych Książek. Daniel Sempere jest mężem pięknem Bei i ojcem małego Juliana. Wraz z ojcem nadal prowadzi księgarnię. Interesy jednak nie idą dobrze.

Dobrze znany z „Cienia wiatru” Fermin, przyjaciel rodziny, człowiek tyleż barwny, co tajemniczy zamierza się ożenić. Na drodze staną jednak pewne poważne przeszkody, których pokonanie wiąże się z tym, czego Fermin chciał uniknąć za wszelką cenę – odkrycia swoich tajemnic z przeszłości.

Więzień nieba” polega przede wszystkim na rozwikłaniu tajemnic i zagadek. Przeszłość Fermina była niewiadoma. Okazuje się jednak, że jego pojawienie się w życiu Daniela wcale nie było przypadkowe, że łączy ich o wiele więcej, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać. Kiedy Fermin opowiada historię swojego pobytu w więzieniu, otwieramy szeroko oczy ze zdumienia. Gdy z kolei mówi nam o jednym z osadzonych w więzieniu, podobno chorym psychicznie pisarzu, wzruszenie ściska gardło. Powracamy myślami do mrocznego świata w „Grze Anioła”.

Powieść ta bardziej niż na swoistej magii i poezji opiera się na rzeczywistych wydarzeniach. Odpowiada na wiele pytań. Mamy okazję wreszcie dowiedzieć się, jak zmarła Isabella. Dużo autor pisze również o historii, o samej Hiszpanii. Są i mroczne tajemnice, i takie rzeczy, których Daniel na pewno wolałby o swoim mieście nie wiedzieć. Wszystko to jest opisane pięknym, niepowtarzalnym językiem Zafona. To on właśnie sprawia, że każdą stronę połykamy z łakomą chciwością, pragniemy coraz więcej i więcej. Można nawet mieć poczucie, jakbyśmy byli świadkami tych wydarzeń, jakby ci bohaterowie byli prawdziwi.

Wiele osób zamykając trzecią w cyklu powieść, poczuło smutek i tęsknotę. Świeżo po wydaniu książki nikt chyba się tego nie spodziewał, ale jak już teraz wiemy, powstała czwarta część cyklu o Cmentarzu Zapomnianych Książek, która swoją premierę w Hiszpanii miała w listopadzie 2016 roku. Nie jest znana premiera w Polsce, ale że będzie na pewno, to wiemy. „Labirynt duchów”, bo taki ma tytuł ta książka, opowiada dalsze losy Daniela Sempere. Na pewno polscy fani literatury Zafona czekają na nią z niecierpliwością.