Wszystkie jasne miejsca” to głośna powieść młodzieżowa, która z wielu powodów była porównywana do „Gwiazd naszych wina”.


Violet i Finch to dwójka kompletnie różnych od siebie nastolatków. Violet kiedyś była bardzo popularna w swojej szkole. Wciąż jest lubiana, miła i sympatyczna, ale w jej życie wkradł się smutek. Siostra Violet zmarła. Dziewczynę to bardzo przybiło, jest nie tylko smutna i przygnębiona. Żałoba sprawiła, że Violet żyje jak we śnie. Idzie przez codzienne życie jak przez mgłę. Odlicza dni do zakończenia szkoły i rychłej po tym wyprowadzki.
Finch uchodzi za szkolnego wariata. Dużo myśli o śmierci, szuka różnych sposobów na odebranie sobie życie. Co jakiś czas zdarzają się jednak małe rzeczy, które stają się dla niego powodami, by dalej żyć.
Dwójka ta spotyka się na gzymsie szkolnej wieży. Choć to Finch namawia Violet do zejścia wieży, postanawiają mówić, że było zupełnie odwrotnie. Wydarzenie to zbliżyło młodych ludzi do siebie. Postanawiają wykonać wspólnie szkolny projekt o cudach Indiany.
Szybko okazuje się, że tylko przy Violet Finch może być sobą, że wcale nie jest tak dziwny, jak wszyscy wokół myślą. Również Violet przy Finchu przestaje myśleć jedynie o przyszłości, a zaczyna cieszyć się obecną chwilą.


„Wszystkie jasne miejsca” to jak na powieść młodzieżową książka bardzo głęboka. To historia pełna refleksji na temat życia i śmierci. Violet i Finch to młodzi ludzie, którzy jednak przeszli całkiem dużo jak na swój wiek. Ich codziennemu życiu towarzyszy ogromny smutek i ciągły stan przygnębienia. Nie jest to jednak uczucie bezpodstawne. Żadne z dwójki bohaterów nie stanowi zagrożenia dla otoczenia. Są oni jednak niewygodni, powodują dyskomfort.

Narracja prowadzona jest dwuosobowa, dzięki czemu czytelnik może lepiej poznać oboje bohaterów.