„Z dala od zgiełku” to brytyjska powieść o miłości i silne namiętności. Akcja dzieje się w XIX-wiecznej Anglii, na jej prowincjach. Betsaba Everdene dziedziczy po wuju farmę. Postanawia sama zająć się gospodarstwem. Jest kobietą niezależną i piękną, co przyciąga do niej wielu mężczyzn. O jej względy zabiega trzech dżentelmenów. Każdy z nich ma silną osobowość. Jednym z nich jest Gabriel Oak, poczciwy farmer. Inny to z kolei William Boldwood właściciel ziemski. Franciszek Troy jest natomiast sierżantem królewskich dragonów. Z nich wszystkich jest największym kobieciarzem. Nieoczekiwane wybory miłosne i pomyłki losu są głównym motywem tej powieści. Autor przekazuje nam ponadczasową prawdę, że życie niesie wiele niespodzianek. Betsaba, główna bohatera zrobi jednak wszystko, aby przeżyć je jak najlepiej i odnaleźć w tym zagmatwanym świecie swoje szczęście.

 

Wbrew pozorom, powieść „Z dala od zgiełku” nie jest historią jedynie o miłości  namiętności. Książka ta pozbawiona jest banalnych rozwiązań w fabule. Każda decyzja, jaką podejmują poszczególni bohaterowie ma bardzo duże znaczenie na późniejszy rozwój akcji, a także poczynania pozostałych bohaterów. Na pewno nie znajdziemy tu narracji moralizatorskiej, która byłą charakterystyczna dla XIX-wiecznych powieści. Jest to zdecydowanie bardzo duży atut tej książki, ponieważ odbiorca sam ma możliwość ocenić poczynania bohaterów. Wszyscy bohaterowie, zarówno pierwszoplanowi, jak i epizodyczni są bardzo dobrze skonstruowani. Żadne z nich nie wzbudza jednoznacznych uczuć. Nie ma tu postaci ani kategorycznie dobrych, ani kategorycznie złych, co jest bardzo ciekawe.