Poprzednia część cyklu „Millenium” skończyła się w dramatycznym momencie. „Zamek z piasku, który runął” to dalsza część tamtego tomu.

Na pogotowie trafiają dwie osoby. Jedną z tych osób jest postrzelona w głowę kobieta, Lisbeth Salander. Bohaterka jest podejrzewana o zabójstwo dwóch osób i poszukiwana listem gończym. Drugą osobą jest starszy mężczyzna z rana od ciosu siekierą. Mężczyzną tym jest Zalachenko. To płatny zabójca, bardzo niebezpieczny człowiek, agent sowieckich służb specjalnych, a jednocześnie ojciec Lisbeth. Zalachenko chce zabić swoją córkę, a kiedy mu się to nie udaje, zadanie to przydziela swojemu synowi.

W tym samym czasie Mikael Blomkvist jest na drodze do odnalezienia prawdy. Udaje mu się napisać demaskatorski artykuł, który oczyszcza Lisbeth ze wszystkich zarzutów. Reportaż ten pokazuje jednak także ciemną stronę szwedzkiego rządu.

Lisbeth Salander otrzymuje wreszcie szansę na sprawiedliwe potraktowanie. Kobieta wielokrotnie stawała się kozłem ofiarnym. Jej przeciwnikami jednak są nie zwyczajni przestępcy, a profesjonalni zabójcy, agenci i ludzie pełniący ważne funkcje w państwie. Wreszcie jednak Lisbeth przestała być osamotniona. Okazuje się, że ma przyjaciół, w tym oczywiście Mikaela, którym na niej zależy i którzy pomogą jej w oczyszczeniu swojego imienia.

Zamek z piasku, który runął” to znakomite podsumowanie trylogii Stiega Larssona. Autor stworzył kolejny soczysty i niezwykle wciągający kryminał. Jego książki są dość duże objętościowo, ale zawierają również mnóstwo ważnych treści. Nie można ominąć ani jednego zdania, ani jednego wątku. Na sam koniec wszystko układa się w spójną i logiczną całość.