Zanim zasnę” to książka z bardzo ciekawym pomysłem na fabułę. Jest to opowieść, po której niejeden czytelnik będzie sobie zadawał masę pytań. Bo kto nie myślał kiedykolwiek o tym, jak to by było zaczynać co dzień wszystko od nowa?

Christine przed wielu laty miała ciężki wypadek, na skutek którego straciła zdolność zapamiętywania. Żyje jednym dniem. Każdego ranka budzi się i zaczyna swoje życie, poznaje je na nowo. Choć od dwudziestu lat budzi się u boku tego samego mężczyzny, to każdego ranka jest on dla niej obcym człowiekiem. Nie poznaje twarzy, którą widzi w lustrze. Całe jej otoczenie jest dla niej zupełnie obce. To straszne, ale kobieta ta musi dzień w dzień przeżywać porządny wstrząs, potem się szybko godzić z zaistniałą sytuacją, by kolejnego dnia zaczynać wszystko od nowa.

Christine zaczyna jednak zadawać sobie pytania. Bardzo powoli wiele faktów wychodzi na jaw. Okazuje się, że kobieta prowadzi w tajemnicy pamiętnik, którego uzupełnianie, a następnie czytanie pozwala jej wypełniać luki w pamięci. Do bohaterki dociera, jak bardzo jest uzależniona od męża i jak ten fakt jest niezdrowy, a nawet przerażający. Czemu małżeństwo nie ma dzieci i co się stało z jej dawną przyjaciółką? Pytania się mnożą, a prawda, która się spoza nich wyłania, nie wygląda przyjemnie.

Zanim zasnę” to przedziwna i niezwykle interesująca historia pewnej kobiety. Wciąga i zmusza do zastanowienia się. Może nie ma tu powalającej intrygi i dynamicznej akcji, ale nie znaczy to, że nie dzieje się nic. Bohaterka z mozołem walczy o prawdę o swojej przeszłości, a czytelnik jej wiernie kibicuje. Fragmenty pamiętnika sprawiają, że Christine staje się jeszcze bliższa. To na pewno książka, po którą warto sięgnąć.