Zły Romeo” to jedna z głośniejszych premier tego roku. Książka zalicza się do bardzo modnej obecnie kategorii New Adult. Spośród innych jej przedstawicieli wyróżnia się jednak świeżością, ogromnym wdziękiem i dojrzałością, dzięki czemu jest bardzo wartościową pozycją.

Cassie to urocza dziewczyna. Jest jedynaczką. Praktycznie we wszystkim zgadzała się z rodzicami. W jednym jednak postanowiła postawić na swoim – poszła do prestiżowej szkoły aktorskiej. Cassie jest miła, inteligentna, bardzo potrzebuje akceptacji innych ludzi, chce być lubiana. W trakcie egzaminów do swojej wymarzonej szkoły Cassie poznaje Ethana. Chłopak jest właściwie jej przeciwieństwem – typowy bad boy, trochę lekkoduch, nieokazujący uczuć, bardzo zamknięty w sobie. Nie da się nie zauważyć, że Ethan zbudował wokół siebie mur, za który nie dopuszcza nikogo. Od samego początku między tą dwójką iskrzyło. Czują coś do siebie, jest bardzo widoczna chemia. Cassie jako jedynej udaje się powoli kruszyć ten mur i poznawać wnętrze Ethana. Uczucie tej dwójki jest na tyle widoczne, że znacząco wpłynęło na odgrywane przez nich role w sztuce – Romea i Julii (a jakże!). Nic nie może być jednak zbyt idealne. Na skutek różnych okoliczności para rozchodzi się, Cassie ma złamane serce, czuje się oszukana.


Ethan i Cassie spotykają się ponownie po sześciu latach. On chce ją odzyskać, naprawić swoje błędy. Ona z jednej strony go nienawidzi, nie chce go znać. Jej serce mówi jednak coś zupełnie przeciwnego.

Z pozoru jest to historia bardzo prosta, taka jakich wiele. Dzięki jednak pomysłowości i talentowi autorki jest ona bardzo dojrzała, wiarygodna. To smutna, ale pełna uroku historia o trudnej miłości.

Na uwagę na pewno zasługuje styl pisania autorki. Nie pisze ona językiem mdłym. Są tu bowiem i przekleństwa, i masa dobrego humoru. Dzięki temu atmosfera nie jest ciężka, ale też nie nazbyt lekka. Autorce udało się zbudować przyjemny nastrój.