Zostań przy mnie” to kolejny thriller Harlana Cobena, którym żaden fan gatunku nie będzie zawiedziony.


Książka opowiada historie trzech zupełnie niezwiązanych ze sobą osób. Pierwszą z nich jest Megan Pierce. Kobieta prowadzi spokojne i ustabilizowane życie przy boku wiernego jej, kochającego męża. Ma cudowne dzieci i wspaniały dom. Wiele osób zazdrości jej takiego życia. Ona jednak nie czuje się spełniona i szczęśliwa. Tęskni za dawnym życiem, które prowadziła. Była striptizerką, tańczyła dla mężczyzn, którzy pożądali jej ciała. To właśnie dawało jej satysfakcję.
Ray Levine był niegdyś dziennikarzem i fotoreporterem, przed którym kariera stała otworem. Na skutek pewnych wydarzeń wszystko legło w gruzach. Zamiast wielką gwiazdą został paparazzim wynajmowanym przez różne agencje. Pocieszenia po życiowej porażce szuka w alkoholu.
Trzecią osobą jest Broome. To detektyw, któremu wciąż nie daje spokoju sprawa sprzed wielu lat dotycząca zaginięcia Stewarta Greena, zwyczajnego człowieka, ojca rodziny. Choć Broome zbliża się już do emerytury, to regularnie odwiedza rodzinę zaginionego.
Tych trzech osób właściwie łączy niewiele. Może jedynie brak satysfakcji i uczucie niespełnienia, jakiego doznają. Okazuje się jednak, że więcej wspólnych elementów należy szukać w przeszłości całej trójki. Równo 17 lat od dnia zniknięcia Stewarta Greena znika kolejny człowiek. W ten sposób zaczyna się prawdziwa spirala zbrodni, w którą zostają wciągnięci bohaterowie.


„Zostań przy mnie” to thriller pełen zaskoczeń. Mnóstwo jest tu postaci kryjących jakieś straszne tajemnice, nieprzewidzianych okoliczności i nagłych zwrotów akcji. Wydaje się, że opis na okładce książki mówi wiele, ale w tym wypadku jest on zaledwie pobieżnym zarysem wstępu. Tego, co się dalej stanie, nie przewidzi nikt.